Robienie konkursów w mediach społecznościowych (a zwłaszcza poprzez Facebook’a) jest dziś szybką i stosunkowo tanią metodą na zmobilizowanie fanów i podbicie zasięgów strony. Nic więc dziwnego, że tak wielu marketingowców chętnie po nią sięga. Robienie konkursów na Facebook’u wiąże się jednak z ryzykiem prawnym, o którym opowie Tomasz Palak.

Jakich konkursów dokładnie zabrania regulamin Facebook’a?

Regulamin, wbrew pozorom, nie reguluje szczegółowo robienia konkursów, na ten temat są zaledwie 2 czy 3 akapity, dość ogólne. Jeden z zapisów mówi, że nie można wykorzystywać mechanizmu znajomości i osi czasu. Zatem konkurs typu „oznacz znajomego i udostępnij” nie wchodzi w grę, ponieważ wykorzystuje oba te mechanizmy. Najważniejszym zapisem jest ten, który mówi iż konkurs musi być zgodny z prawem danego kraju. A w Polsce wiele konkursów, np. loterie, blokują ustawy z zakresu hazardu. Dlatego możemy na Facebook’u znaleźć konkursy z losowaniem na profilach wielkich firm, ale zazwyczaj są to profile pochodzące z innych państw.

Co zatem jeszcze mówi prawo samego Facebook’a?

Oprócz zgodności z prawem krajowym, Facebook życzy sobie regulaminu konkursu, notki, iż to nie portal jest organizatorem i nie można kierować do niego żadnych roszczeń oraz ograniczeń wiekowych, jeśli konkurs robi np. producent papierosów czy alkoholu. Ludzie jednak często o tym zapominają albo po prostu nie wiedzą. Kiedyś zabronione było także robienie konkursów na największą liczbę polubień, w tej chwili jest to legalne, ale lajki bardzo łatwo kupić, dlatego raczej odradzam tę metodę, aby nasi fani nie zarzucali zwycięzcy oszustwa.

Co jeszcze jest w polskim prawie, co odnosi się do Facebook’a?

Przede wszystkim losowanie musi być zgłoszone do odpowiednich organów. Ponadto trzeba pamiętać o podatku od nagrody. Ciekawą i dość korzystną wizerunkowo praktyką jest powiększanie wartości nagrody właśnie o ten podatek, który potem organizator pokrywa sam. Powinniśmy też otrzymać formalną zgodę na obracanie danymi osobowymi uczestników.

Załóżmy, że organizujemy konkurs typu „najlepsze zdjęcie”. O czym warto pamiętać?

Przede wszystkim o prawach autorskich. W takich sytuacjach warto zażądać oświadczenia, iż jest się jedyną osobą posiadającą prawa do takiego zdjęcia, a jeśli pojawią się jakieś wątpliwości i roszczenia, to uczestnik bierze je na siebie, nie obciążając wizerunku organizatora konkursu.

Przy konkursach na większą skalę na pewno warto ustalić w jaki sposób będzie wybierany zwycięzca, przedstawić kryteria, ewentualne jury – najlepiej aby występowało w liczbie nieparzystej – kto ma decydujący głos w razie niejasności, podkreślić, że organizator może zmieniać regulamin, uczestnik nie powinien lub nie może być spokrewniony z organizatorem, jak wygląda odbiór nagrody… Prawdę mówiąc, jest cała masa mniejszych i większych spraw, o których warto pamiętać, robiąc konkurs, ale te, które wymieniłem wydają się być najistotniejsze.

A co jeśli chcemy wykorzystać takie zwycięskie zdjęcie?

Przede wszystkim upewniamy się, że to osoba, która je wysłała jest autorem i ma do niego pełne prawa. Następnie musimy uzyskać zgodę na jego wykorzystanie, a w przypadku jeśli fotografia przedstawia osobę – zgodę na publikację wizerunku. Istotny jest tutaj cel wykorzystania zdjęcia – zagorzały wegetarianin nie jedzący mięsa z pobudek ideologicznych z pewnością nie chciałby zostać twarzą zakładu mięsnego.

 

Rozmowę prowadziła Paulina Cirocka

Tomasz Palak
Tomasz PalakRadca prawny
Głównym obszarem jego zainteresowań jest prawo własności intelektualnej, nowych technologii, zwłaszcza social mediów oraz prawo ochrony konkurencji. Ze wskazanego zakresu prowadzi szkolenia. Pisze bloga www.tomaszpalak.pl.